Olimpia pokonała Płomień 3:1!

W kolejnych derbach limanowskiej piłki na szczeblu V Ligi Okręgowej Olimpia Pisarzowa wywiozła 3 punkty z Limanowej. Po bardzo zaciętym meczu Płomień Limanowa musiał niestety uznać wyższość zawodników z Pisarzowej. Dwa dni temu we wpisie rozpoczynającym cykl wpisów #piłkarskiweekend zapowiadaliśmy, że mecz ten z pewnością będzie emocjonujący i warto wybrać się na stadion w Łososinie Górnej. Dokładnie tak było, emocji nie brakowało, a momentami sięgały zenitu. Goście mecz kończyli w dziewiątkę.

Początek spotkania bardzo spokojny, obie drużyny próbowały się nawzajem. W 15 minucie ze stałego fragmentu gry Maciaszek umieścił piłkę w siatce. Zawodnicy Płomienia próbowali wyrównać, ale na boisku nie było widać woli walki z poprzednich 5-ciu bardzo dobrych meczy. Często akcje kończyły się przed polem karnym Borzęckiego. Co jakiś czas zawodnicy Olimpii wyprowadzali bardzo szybkie i groźne kontry, po których tylko Łukasz Koza ratował zespół przed utratą gola, i tak było w 31 minucie kiedy wybiegający Kubicki na „sam na sam” z Łukaszem Kozą posłał piłkę do siatki na 2:0. Do końca pierwszej połowy więcej emocji dostarczył sędzia główny, który nie reagował na brutalne faule zawodników z Pisarzowej.

Druga połowa to zupełnie inny obraz gry. Olimpia Pisarzowa jakby wycofana, nie podejmowała brawurowych akcji, natomiast Płomień Limanowa dążył do wyrówania. Akcja za akcją. Sędzia by uspokoić zawodników Olimpii zaczął sięgać po żółte kartoniki- Fałowski, Sejmej, potem Maciaszek, Ojrzanowski. Po bardzo dobrych 15 minutach Płomień zdobył kontaktową bramkę po strzale Sylwestra Jantasa. Gra coraz bardziej układała się po myśli limanowian, wyrównanie „wisiało” w powietrzu, minimalnie Jacek Guzik pomylił się po dośrodkowaniu od Mateusza Łątki, w słupek trafił Tomasz Łątka, ale niestety jeden błąd w obronie przesądził o wyniku meczu. W 81 minucie Połomski podwyższył na 3:1 po golu zdobytym z rzutu karnego.

Końcówka meczu to prawdziwa walka o każdy metr, o piłkę. Płomień nie mając nic do stracenia ruszył jeszcze bardziej do przodu. Zawodnicy Olimpii Pisarzowa ratowali się bardzo ostrymi wejściami na piłkę co poskutkowało dwoma kolejnymi żółtymia kartkami dla Maciaszka i Ojrzanowskiego, którzy na 5 minut do końca wylecieli z boiska.

Płomień Limanowa: Ł. Koza – Bukowiec, Guzik, Zawada, M. Łątka – Kaim, Sz. Koza, Jantas (73 Musiał), T. Łątka – Odziomek, Kowalczyk.

Olimpia Pisarzowa: Borzęcki – Maślanka, Sejmej, Fałowski, Jabłoński – Górski (66 Tumidaj), Połomski (85 Ojrzanowski), Dudek (46 Sobonkiewicz), Kociołek (89 Nawalaniec) – Maciaszek, Kubicki.

Gole: 0-1 Maciaszek (15′), 0-2 Kubicki 31′, 1-2 Jantas 60′, 1-3 Połomski (82′) karny

Żółte kartki i czerwone kartki: T. Łątka / Fałowski, Sejmej, Maciaszek dwie, Ojrzanowski dwie.

Galeria zdjęć

[nggallery id=95]

#piłkarskiweekend trwa!

W pozostałym meczu przewidzianym na 4 października Orkan Szczyrzyc pokonał LKS Szaflary 4:2, przy czym warto zauważyć, że gospodarze po 15 minutach prowadzili aż 2:0, ale to do drużyny ze Szczyrzyca należo ostatnie słowo w 1 połowie i w całym meczu, ponieważ już w 22 minucie fenomenalnie grający Król zdobył bramkę kontaktową. Zaraz po tym, w 26 minucie Król wyrównał wynik spotkania. Po zmianie stron obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale sztuka ta udała się dopiero w 70 minucie Taborowi ze Szczyrzyca. Gospodarzy dobił pozostający w fenomenalnej dyspozycji Król w 90 minucie, podwyższając na 2:4.

Orkan Szczyrzyc: Piwowarczyk – Gargas, Trpuła, Barzyk, Wojtas (43 Wojtas) – Łabędź (70 Duchnik), Kurczab, Klima, Wrona – Tabor, Król.

Gole: 1:2 Król (22′), 2:2 Król (26′), 2:3 Tabor (70′), 2:4 Król (90′)

A już jutro kolejne mecze w lidze okręgowej, A klasie i B klasie.
Więcej informacji na #piłkarskiweekend – zapraszamy!

zdjęcia: Emilia Mamak
Chcesz być na bieżąco? Otrzymywać powiadomienia o promocjach, rabatach i nowościach w KLI24.PL na skrzynkę pocztową?

Realizacja: Net-Factory